Jak pisać ogłoszenia o pracę, które kandydaci czytają do końca
Kandydaci przeglądają ogłoszenia szybko. Kilka sekund na tytuł, kilkanaście na pierwsze zdania — i decyzja: czytam dalej albo wracam do listy. Większość ogłoszeń przegrywa ten test nie dlatego, że oferta jest zła, ale dlatego, że ogłoszenie wygląda jak każde inne.
Nie potrzebujesz agencji ani większego budżetu. Potrzebujesz innego podejścia.
Tytuł — pierwsza i najważniejsza linia
Tytuł ogłoszenia to nie formalność. To jedyna rzecz, którą kandydat widzi, zanim zdecyduje się kliknąć. Kilka zasad:
Pisz stanowisko, nie życzenie. „Młody dynamiczny specjalista ds. komunikacji” — co to znaczy? Kandydat nie wie, czy to dla niego. „Specjalista ds. komunikacji wewnętrznej” — wie od razu.
Unikaj słów-wytrychy. „Pasjonat”, „ninja”, „rockstar” — to nie mówi nic o pracy, mówi tylko o tym, że ktoś chciał brzzmieć nieformalnie. Kandydaci czytają przez to jak przez wodę.
Dodaj poziom seniority. „Specjalista”, „Senior Specjalista”, „Junior” — to różnica dla kandydata i dla algorytmów portali. Precyzyjny tytuł = trafniejszy zasięg.
Lokalizacja i tryb pracy w tytule, jeśli są wyróżnikiem. „Specjalista ds. komunikacji (Warszawa / hybrydowo)” — kandydaci filtrują po tych kryteriach. Daj im to od razu.
Pierwsze zdania — tu kandydaci odchodzą albo zostają
Większość ogłoszeń zaczyna się od opisu firmy. „Jesteśmy dynamiczną organizacją z 20-letnim doświadczeniem, działającą w branży…” — to kandydat już wie, że może przewinąć.
Zacznij od pracy, nie od firmy. Kandydat przyszedł zobaczyć, czym będzie się zajmować — nie czytać historii spółki.
Przykład — jak nie:
„Firma XYZ jest liderem rynkowym w branży usług finansowych. Od 2003 roku dynamicznie się rozwijamy i poszukujemy osoby do naszego zespołu.”
Przykład — jak tak:
„Szukasz pracy, gdzie naprawdę coś decydujesz? W tym zespole zarządzasz komunikacją wewnętrzną dl
